DangerZone #2
Uwolnienie Właśnie widzimy Dasha Hellfire, który pewnym krokiem idzie sobie w stronę swojego gabinetu. Nagle zaczepia go Black Prince. BP : Słuchaj stary. Dziś zmierzymy się w main evencie tygodniówki, lecz mam dla ciebie jeszcze jedną sprawe do załatwienia. Otóż doszły mnie słuchy, iż chciałeś szantażować panią GM. DH: Wiesz co panterko, nie powinno ciebie to obchodzić. Idż się zajmij lepiej odprawianiem jakiejś satanistycznej mszy czy coś, a nie zawracasz mi tutaj cztery litery. Jeżeli masz jeszcze jakiś problem, możemy załatwić go tu i teraz. BP : Nie bądż taki pewny siebie. Wiem co wydarzyło się pięć lat temu w twoim życiu. Jak nie pomogłeś biednej dziewczynce, która toneła nad zatoką meksykańską. Postanowiłeś wtedy to olać i nie pomogłeś jej. Ludzie wtedy zrównali ciebie z gównem, ponieważ dziewczynka ledwo co przeżyła i nie odzyskała w pełni sprawności. Co nie potrafisz normalnie wygrywać, tylko idziesz, za pomocą szantażu. Widać, że jesteś poprostu słaby. I nikt ciebie n...
